.

.

piątek, 18 maja 2018

Deser bananowy z kremem czekoladowym wg Aleex


Weekend zbliża się dużymi krokami. Ja spędzę go, jak co roku, na sprawdzaniu matur. To już ostatnie 2 dni pracy egzaminatorów i oceniania arkuszy maturalnych. W tym roku po raz kolejny na egzaminie z języka polskiego pojawiła się „Lalka” B. Prusa. Ta lektura nie jest żadnym zaskoczeniem. Utwór jest bardzo rozbudowany, wielowątkowy. Autor porusza w nim tyle problemów, że osobom układającym tematy rozprawek maturalnych nie zabraknie materiału jeszcze przez wiele kolejnych lat.
Sprawdzanie arkuszy jest bardzo odpowiedzialnym zajęciem. Za każdym z nich stoi młody człowiek, u progu dorosłości. Każdy z nich ma plany na przyszłość, nadzieje, że wyniki z egzaminów będą satysfakcjonujące. A z tym bywa różnie. Bo przecież praca maturalna to efekt kilkuletnich przygotowań, znajomości lektur, umiejętności wypowiadania się na określony temat, prawidłowej argumentacji. Mam nadzieję, że tegoroczni maturzyści będą zadowoleni z osiągniętych wyników.
Ponieważ znikam z domu na cały weekend, zrobiłam dla Daria deser, na osłodę życia. Łączą się w nim różne smaki, ale świetnie do siebie pasują, uzupełniają się. Zostawiam Was z tym słodkim smakołykiem. Do zobaczenia po weekendzie.


Składniki (na 4 porcje):

• 2 dojrzałe banany
• 8 herbatników czekoladowych
• 250 ml śmietany kremówki 36% mocno schłodzonej
• 1 cukier waniliowy
• 8 łyżeczek kremu czekoladowo – orzechowego

Sposób przygotowania:

1. Ubić śmietanę kremówkę z dodatkiem cukru waniliowego.


2. Na dno każdego z 4 pucharków włożyć po łyżeczce śmietany.


3. Na śmietanę pokruszyć po jednym herbatniku.


4. Na herbatnikowych okruchach ułożyć plasterki banana.


5. Na bananowe plasterki położyć po 1 łyżeczce kremu czekoladowego.


6. Krem przykryć bitą śmietaną.


7. Śmietanę oprószyć okruchami herbatnikowymi.
8. Na herbatnikach ułożyć kolejną warstwę bananów.


9. Na owoce położyć po 1 łyżeczce kremu czekoladowego.
10. Przykryć krem bitą śmietaną.
11. Wierzch ozdobić herbatnikami.


12. Schłodzić.
13. Podawać od razu po wyjęciu z lodówki.


Smacznego.

środa, 16 maja 2018

Pasta z łososiem w sosie śmietanowo – koperkowym wg Aleex


Żyję w ciągłym biegu. Wiem, wiem, pisałam o tym tysiące razy, ale tak właśnie jest. Jestem zła na siebie, że nie potrafię zwolnić, ale moja natura nie pozwala na całkowite wyluzowanie. Znacie to powiedzenie: „Jeśli chcesz mieć solidnie wykonaną pracę, daj ją osobie najbardziej zajętej. To gwarancja, że zadanie zostanie zrobione. Ci, którzy mają mnóstwo czasu, nie zdążają z żadnymi terminami”? Coś w tym jest. Ja jestem z tych wiecznie zajętych i wiecznie w galopie. I co? I sama dokładam sobie obowiązków. Nie, nie narzekam, bo to świadome decyzje, ale jednak zajmują mój czas. Kiedyś myślałam, że jak dzieci odejdą z domu, będę miała tyle wolnego, że nie zdołam go zapełnić. Akurat. Teraz mam więcej zadań, obowiązków (także przyjemnych, ale jednak), krążę między dwoma domami – swoim i Gwiazdeczki, która razem z mężem już znalazła swoje miejsce na ziemi, cieszę się z wizyt Młodego, który już za rok skończy pierwszy etap studiów, no i sami z Dariem też zaprojektowaliśmy zmiany w naszym życiu, o których kiedyś Wam opowiem. Cierpi na tym moja kuchnia, bo nie zawsze mam tyle czasu, ile bym chciała, na przygotowywanie nowości.
Kiedy jednak już wchodzę do swojej kuchni, po prostu oddycham. Mam mnóstwo pomysłów, wciąż chce mi się przygotowywać nowe dania. Serwuję je potem swoim chłopakom, a także Gwiazdeczce i Dominikowi, jeśli akurat są u nas w odwiedzinach.
Ostatnio Młodzi przyjechali zupełnie niespodziewanie. Chcieli zrobić nam niespodziankę i zadzwonili, że są w drodze, kiedy zostało im jeszcze 20 minut z całej podróży. Szybko pobiegłam do kuchni. Wprawdzie zarzekali się, że nie są głodni i nie będą jeść obiadu, ale byłoby to niemożliwe, gdybym nic im nie przygotowała. Tego, co wcześniej naszykowałam dla chłopaków, nie starczyłoby. Dlatego zrobiłam szybki przegląd zapasów. Zrobiłam z nich pastę z łososiem w sosie śmietanowo – koperkowym. Wyszła pyszna. Była tak smaczna, że zniknęła błyskawicznie. Koniecznie spróbujcie ją zrobić u siebie w domu. Polecam.


Składniki:

• 400 g suchego makaronu typu wstążki
• 150 g wędzonego łososia
• 500 ml śmietanki 36%
• 1 średnia cebula
• 2 ząbki czosnku
• 2 pełne łyzki posiekanego koperku (może być mrożony)
• sok z cytryny do smaku
• olej
• sól
• biały pieprz

Sposób przygotowania:

1. Makaron gotować według przepisu na opakowaniu.


2. W tym czasie na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju i podsmażyć cebulę drobno pokrojoną w kostkę.



3. Do cebuli dodać czosnek przeciśnięty przez praskę. Zeszklić.


4. Dodać wędzonego łososia, rozdzielonego widelcem na kawałki. Uważać, aby nie było ości. Podsmażyć.


5. Wlać śmietankę, dodać koperek. Wymieszać i zagotować.


6. Do gotującego się sosu dodać sól, pieprz i sok z cytryny – do smaku.



7. Pogotować całość 3-4 minuty, aby smaki się połączyły, a sos by lekko zgęstniał (nadal będzie dość rzadki i tak ma być). Przygotowanie sosu powinno zająć nam ok. 15 minut. Tyle czasu gotował się mój makaron.


8. Makaron odcedzić, nie przelewać go zimną wodą! Z powrotem przełożyć do garnka. Wlać gorący sos, wymieszać.


9. Porcje pasty przełożyć na talerz. Podawać po przyrządzeniu. Po kilku minutach stygnięcia, sos odpowiednio zgęstnieje.



Smacznego.

wtorek, 15 maja 2018

Czekoladowe pancakesy wg Aleex


Zawsze, kiedy zapowiada się ciężki dzień, a dobry nastrój znika nie wiadomo gdzie, sięgam po odrobinę czekolady. Nie przepadam za nią, ale od czasu do czasu po prostu mam ochotę na kawałek tej lepkiej słodyczy. Ostatnio odkryłam przepis, który działa jeszcze lepiej niż czekolada na wszystkie smutki I zmartwienia – czekoladowe pancakesy. Są pyszne – intensywnie czekoladowe, puszyste, mięciutkie. Może macie ochotę spróbować?

Składniki na 10 sztuk:

• 1 szklanka mąki pszennej
• 1 jajko
• 200 ml mleka
• 1 pełna łyżka masła
• ¼ szklanki cukru
• 1 cukier waniliowy
• 3 łyżeczki kakao
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 łyżka oleju

Sposób przygotowania:

1. W misce umieścić mąkę, cukier, proszek do pieczenia I jajko.
2. Wlać mleko.


3. Dodać pozostałe składniki, w tym masło rozpuszczone na patelni.



4. Trzepaczką rózgową wymieszać ciasto na jednolitą masę.


5. Rozgrzać suchą patelnię, smażyć na niej pancakesy z obu stron.




6. Usmażone placuszki odkładać na stosik.


7. Podawać z dowolnymi dodatkami: nutellą, czekoladą. U mnie z cukrem pudrem I serkiem homogenizowanym.



Smacznego.